ota

Imię i nazwisko
ota
Lokalizacja
Łódź, Polska
WWW

o mnie

  • Wtorek, 29 czerwca 2010

  • Poniedziałek, 15 lutego 2010

    • 11:29

      nie znajdę sobie miejsca dziś. i pytanie dnia - wieczorem będę płakać ze smutku czy ze szczęścia?

  • Piątek, 22 stycznia 2010

    • 16:30

      mniej więcej co roku o tej porze zaczyna mi się faza na kupowanie wiosennych butów #fail

  • Wtorek, 19 stycznia 2010

    • 23:39

      chciałabym: nowe dżinsy, lato, wielki biały t-shirt, coś słodkiego. kolejność dowolna

  • Czwartek, 14 stycznia 2010

  • Poniedziałek, 11 stycznia 2010

    • 22:32

      zamiast wykupić dodatkowe jazdy poszliśmy na szoping. i znalazłam wreszcie bluzę, jak u ^panimruk :-)

    • 15:56

      dziś mam dzień z la roux. w sumie mogłabym zakochać się w elly :-P

  • Środa, 6 stycznia 2010

  • Poniedziałek, 4 stycznia 2010

    • 12:49

      po raz kolejny likwidują matras. czyli mamy już siedem nowych, świeżutkich, pachnących książek :-)

  • Piątek, 1 stycznia 2010

    • 14:27

      nie mam kaca - 2010 zapowiada się świetnie :-)

  • Środa, 23 grudnia 2009

    • 12:26

      kamp! w słuchawkach. czyli prawie pracuję :-)

    • 02:03

      choinka ubrana, aniołki na wstążkach powieszone, wino wypite prawie. to już tuż tuż...

  • Wtorek, 22 grudnia 2009

    • 01:17

      relacja z placu boju: zostały podłogi i okna. a biedaczek S. ma jutro wolne :-P

  • Poniedziałek, 21 grudnia 2009

    • 15:10

      prawie zapomniałam, że dziś znów dentysta. damn it!

    • 00:00

      w tle płyta ze świątecznymi songami, a my szorujemy mieszkanie. melduję ukończenie przedpokoju. w kuchni zostały jeszcze okna. reszta - przed nami :-/

  • Piątek, 18 grudnia 2009

  • Czwartek, 17 grudnia 2009

    • 16:29

      nie da się ukryć, że dzisiejszy dzień sucks. mam nawet taki plan: zaszyć się w jakimś kącie i wyć

  • Środa, 16 grudnia 2009

    • 17:06

      czuję się jak w simsach :-/

    • 02:11

      mru, mru heya na dobranoc. smakuje mi smutny tekst o nieznośnym wręcz odcieniu zieleni

  • Wtorek, 15 grudnia 2009

    • 23:42

      kupiliśmy Gampkowi piłeczkę za 2 zł. frajda okazała się bezcenna. i nie wiem, dla kogo najbardziej :-P

    • 14:40

      uwielbiam dostawać zaskakujące przelewy od Matki A :-)

  • Środa, 9 grudnia 2009

    • 22:29

      S smaży krewetkowe prażynki, a ja z palcem na taczpadzie szukam prezentów gwiazdkowych. oj, jak mi fajnie

    • 20:46

      pj słuchałam w liceum. aaaaaale wspominki będą na #opener

    • 20:10

      #opener a ja poproszę the knife, pj harvey lub coldplay. czyli abstrakcyjnie :-)

    • 11:43

      Gampek porozwalał haribowe smerfki po całym domu. i teraz mamy smerfki obtoczone w kurzu. słaby pjar :-)

  • Poniedziałek, 7 grudnia 2009

    • 20:51

      przeżyłam dentystę. niech żyję!

  • Piątek, 27 listopada 2009

    • 20:39

      nie ma to jak dobry szoping. czuję się spełniona dziś :-)

  • Piątek, 20 listopada 2009

  • Piątek, 30 października 2009

  • Czwartek, 29 października 2009

    • 14:23

      kotlety warzywne czy penne z suszonymi pomidorami, cukinią i mascarpone? oto jest pytanie...

  • Poniedziałek, 26 października 2009

    • 18:58

      muszę kupić sobie jakieś witaminy. i kieliszki do wiśniówki

  • Niedziela, 25 października 2009

    • 11:31

      uff, no to wstaję. pójdziemy na biżuteryjny spacer, a potem to tylko i wyłącznie zalegnięcie. słowo harcerza!

  • Piątek, 23 października 2009

    • 11:08

      remont w mieszkaniu nad moją głową. to boli!!!

  • Czwartek, 22 października 2009

    • 19:21

      "all we've ever wanted is to look good naked" - śpiewa robi, myślę ja. po to ten cukrowy peeling, nieprzyzwoicie toffee...

  • Środa, 21 października 2009

    • 14:17

      marzy mi się szalik z cubusa. taki wieeelki, szaaary, dłuuugi. idealny na listopadowe lansowanie się na cmentarzach

  • Poniedziałek, 19 października 2009

    • 16:23

      wczoraj i was ex. dosłownie

  • Niedziela, 18 października 2009

    • 00:13

      już mi lepiej. zdemoluję cudzy portal i zarzucę hałsa przed snem. niech mam :-)

  • Sobota, 17 października 2009

    • 15:09

      one of the worst days ever

  • Środa, 14 października 2009

    • 10:37

      moje gardło umarło

  • Poniedziałek, 12 października 2009

    • 19:28

      ajajaj, super było! zgasł tylko raz, znaki wszystkie widziałam, parkowanie gites. no i pojechaliśmy za miasto - zaszalałam 90-tką w deszczu!

    • 14:44

      strasznie mi się dziś nie chce iść na jazdę. i pogoda nie taka, i katar, i korki pewnie będą. bleh

  • Poniedziałek, 5 października 2009

    • 17:14

      chyba zrobię dziś przemeblowanie w sypialni. źródła natchnienia: aga, pati, kama i katalog praktikera

  • Środa, 30 września 2009

    • 15:19

      kości, głowa, problemy z oddychaniem... będę chora?

  • Wtorek, 29 września 2009

    • 13:20

      dziś czeka mnie pierwsze wielkie starcie z wycieraczkami. mobilizacja trwa. stres zajem po drodze jakąś bułą

  • Poniedziałek, 28 września 2009

    • 16:50

      po wnikliwej analizie 100 wzorów już wiem - powinnam ważyć 59-65 kilo. BMI to jeden wielki zamydlacz oczu (heh) :-)

  • Piątek, 25 września 2009

    • 13:40

      jeszcze tylko odbębnię co swoje i zmykam do domu. bo wrocław wzywa. coraz głośniej

  • Czwartek, 24 września 2009

    • 12:19

      jestem królową rękawów. a poza tym to: pracowa przeprowadzka, planszeria, kocie żarcie i zapiekane brokuły. wszystko tu-du

  • Wtorek, 22 września 2009

  • Piątek, 18 września 2009

    • 12:38

      a swoją drogą - niezły cyrk na #nk. łańcuszek "usuń śledzika" robi furorę :-)))

    • 12:27

      spotkałam wczoraj zakupoholiczkę po fachu. podobno jest na odwyku zakupowym. btw - to było w manufakturze :-P